artykuł

3 min.

Ziarnko do ziarnka, czyli jak nauczyć dziecko oszczędzania

ostatnia aktualizacja:

Zanim się nie obejrzysz, twoje dziecko stanie się dorosłym człowiekiem, który będzie musiał wziąć wiele spraw w swoje ręce. Zarządzanie własnym budżetem to jedna z najważniejszych kwestii, jakim będzie musiało sprostać. Jakimi dobrymi nawykami powinna nasiąknąć "skorupka" za młodu?

1. Bądź dobrym przykładem, to najważniejsza sprawa

Każde dziecko w dorosłym życiu, w mniejszym lub większym stopniu, powiela zachowania swoich rodziców. Dlatego jak najwcześniej powinno nauczyć się, że lepsze mieszkanie, samochód czy wymarzona zagraniczna wycieczka są w zasięgu ręki, pod warunkiem, że będzie racjonalnie zarządzać swoimi wydatkami. Warto więc od małego tłumaczyć mu motywy swoich decyzji finansowych.

Niech wie, że czasem opłaca się poczekać dłużej, aby mieć coś lepszego, zamiast od razu zaspokajać drobne zachcianki.

Istotne, aby wyborów dziecka bezpośrednio nie krytykować. Samo powinno zrozumieć, że "przepuszczając" kieszonkowe na drobne przyjemności, na wymarzoną lalkę czy konsolę do gier będzie oszczędzało bardzo długo. Pozwól więc dokonywać mu własnych wyborów, nawet jeśli sami ich nie pochwalasz. Tłumacz potencjalne konsekwencje i czekaj, aż samo wyciągnie wnioski. Zakazami i karami niczego nie zdziałasz.

 

2. Wpłacaj kieszonkowe regularnie

Własny budżet to najlepsza lekcja wartości pieniądza. Nawet niewielka kwota, otrzymywana regularnie, nauczy dziecko, że warto wstrzymać się z kupnem kolejnej paczki chipsów i odłożyć na coś, na czym naprawdę mu zależy. Pamiętaj, aby kilkulatkom nie dawać więcej niż kilka złotych miesięcznie.

Młody finansista musi jednak mieć świadomość, że jeśli "przepuści" powierzone mu fundusze, nie powinien spodziewać się nadprogramowych wpływów. Konsekwencja to podstawa wychowania, tego finansowego również. Kiedy widzisz, że buźka układa się w podkówkę i nadciąga wybuch płaczu - bądź nieugięty i wytłumacz, że wymuszanie pieniędzy nie jest domeną wprawnych bankierów, ale raczej "złodziejaszków", którzy na banki napadają.

 

3. Nagradzaj dobre nawyki

Jeśli widzisz, że dziecko się stara, ale do wymarzonego roweru, komputera czy bluzy sporo mu jeszcze brakuje, nagródź jego konsekwencję i dołóż potrzebną kwotę. Warto również wspierać oszczędne gospodarowanie pieniędzmi podczas wyjazdów na kolonie czy obóz. Gdy zobaczysz, że zamiast wydać podczas wycieczki całe kieszonkowe, przywiozło pewną kwotę z powrotem do domu, możesz dołożyć mu jako premię np. tyle samo, ile zdołało oszczędzić. Niech widzi, że silna wola popłaca.

 

4. Zorganizuj wspólne zakupy z kalkulatorem

Z kilkunastoletnim dzieckiem można wspólnie decydować o zakupach do domu, np. podczas cotygodniowej wizyty w supermarkecie. Powiedz mu, że mamy do wydania określoną kwotę pieniędzy i pozwól współdecydować o wyborach. Jeśli twoim zdaniem jego decyzja będzie nieracjonalna, wytłumacz, że za podobną kwotę możemy kupić więcej produktów innego rodzaju. Zachęcisz je w ten sposób do samodzielnego porównywania cen i poszukiwania najbardziej korzystnych finansowo rozwiązań.

 

5. Pozwól decydować o sobie

Jeśli masz w domu nastolatka, możesz podwyższyć mu kieszonkowe. Wszystko pod warunkiem, że będzie z niego finansował również wydatki, na które wcześniej gotówkę dostawał od ciebie. Umówcie się, że od tej pory sam kupuje ubrania, czy płaci za wybrane zajęcia pozaszkolne. Jeżeli będzie mieścił się w określonym budżecie, nie będziecie ingerować w jego wybory. Nauka wymaga poświęceń - również z twojej strony. Dlatego pod żadnym pozorem nie wolno ci krytykować kupionych za "własne" pieniądze podartych dżinsów czy jaskrawo różowej bluzy.

 

6. Nie stawiaj nierealnych celów

Dzieci szybko się nudzą i zniechęcają. Nam długoterminowe oszczędzanie również nie przychodzi ot tak i wymaga praktyki. Dlatego zaczynając naukę oszczędzania pokaż, że na efekty nie zawsze trzeba czekać latami. Jeśli wypłacasz dziecku tygodniówkę, pomóż mu wybrać rzecz, na którą potrzebną kwotę odłoży nie w kilka a w jeden miesiąc.

 

7. Załóż konto w banku

W ten sposób dziecko rzeczywiście poczuje się jak dorosły i podobnie jak dorosłemu, trudniej będzie mu wydawać oszczędności, kiedy nie będzie ich miało cały czas pod ręką.

wyniki wyszukiwania